Opine o coachingu
Opinie, które publikuję, pozostają anonimowe — wynika to z charakteru pracy 1:1 i zasady poufności. Podaję wyłącznie inicjały i branżę, bo to wystarczający kontekst, który nie narusza prywatności, a jednocześnie pozwala zobaczyć, czego dotyczyła nasza praca.
L.S. – edukacja / praca z ludźmi
Przy Tobie mogłam przestać być dzielna. Mogłam się zatrzymać i na chwilę odłożyć wszystko, co się przed długi czas nawarstwiało i bardzo mi ciążyło. To było bardzo pomocne.
M.W. – administracja / praca biurowa
Nie przyszłam z wielkimi celami ani ambitnym planem na życie. Raczej z chaosem i zmęczeniem. To, co mnie ujęło, to Twoja uważność i brak presji, żebym była lepszą wersją siebie. Czułam się traktowana jak normalny człowiek, nie jak problem do rozwiązania. Dzięki pracy z Tobą przestałam być sama dla siebie taka surowa.
P.L. – branża kreatywna / freelancer
Przyszedłem z hasłem „muszę nauczyć się odpoczywać”, które brzmiało banalnie, ale w praktyce było kompletnie nieosiągalne. Prawdę mówiąc na początku byłem trochę zdziwiony, że nie ma żadnych prac domowych, nowych technik itp. ale teraz rozumiem, dlaczego. Od technik i planów ważniejsze było zrozumienie, że mój sposób regulacji energii jest inny. Jak już zobaczyłem, gdzie mi ta energia ucieka, to i odpoczywanie stało się łatwiejsze. Małe kroki, zero presji i w końcu (!) odpoczywanie przestało być dla mnie kolejnym taskiem do odhaczenia.
M.K. – zarządzanie
Przyszedłem z poczuciem, że muszę natychmiast coś zmienić, bo inaczej wszystko się rozsypie. Paradoksalnie, największą wartością tej pracy było to, że nikt mnie nie popychał do działania, że nie było presji, a zamiast tego było zatrzymanie i nazywanie rzeczy po imieniu. Wiele rzeczy przemyślałem, wiele zobaczyłem inaczej. Dzięki temu decyzje, które dziś podejmuję, są kompletnie inne.
B. B. – własna firma
Mój problem: brak pewności czy podejmuje właściwą decyzję zawodową.
Uświadomiłam sobie, w którą stronę powinnam zrobić kolejny krok zawodowy oraz w którą stronę absolutnie nie chcę podążać. Zdałam sobie sprawę z tego, że często martwię się na zapas i w niczym mi to nie pomaga, a wręcz szkodzi. To, że miałyśmy ustalone kolejne kroki do wykonania pomogło mi doprowadzić moją decyzję o odejściu z pracy do końca i rozpocząć swoją działalności bez zbędnego odwlekania spraw.
M.S. — konsulting
To była jedna z nielicznych relacji coachingowych, w której czułem się naprawdę traktowany jak partner do myślenia. Rozmowy z Iwoną były precyzyjne, wymagające, momentami bardzo niewygodne, ale zawsze bezpieczne. Doceniam jasne ramy współpracy i bardzo wysoki poziom etyczny. Nie dostałem gotowych odpowiedzi, za to nauczyłem się lepiej sam sobie zadawać pytania. To zmieniło sposób, w jaki pracuję i podejmuję decyzje.
M. W. – własna firma
Odkąd pamiętam finansowy aspekt mojego życia zawsze budził opór – lęk przed brakiem, strach przed gospodarowaniem dużymi kwotami; generalnie do pieniędzy podchodziłam jak pies do jeża. I chociaż obserwowałam, że moje zasoby się nie powiększają, nie chciałam się w ogóle zająć tym tematem.
Zaczęłam rozmawiać o finansach, a to już duży krok dla mnie. Zamiast walczyć o klienta, robię swoje, czyli to co potrafię dobrze i optymalizuję koszty. Proszę o pomoc najbliższych i w ogóle ludzi wokół mnie. Doceniam, zapraszam, dzielę się, jeśli mam nadmiar – obdarowuję. To jest moja droga.
Inna sprawa to nowe spojrzenie na rzeczy, przed którymi kiedyś się wzdrygałam. Robię je po prostu inaczej, bo często jedną rzecz/przedsięwzięcie można wykonać na więcej sposobów, niż nam się jawi w pojedynkę. To ewidentnie zasługa Iwony, pokazała mi to na wielu przykładach. Nie sama akcja/zadanie przeraża tylko wyobrażony, jedyny sposób jej realizacji. Teraz się nie popycham, rozważam koncepcje i obieram kurs, na który moje serce mówi „Tak”. Wstrzymuję różne akcje, gdy czuję, że w nie wpadam z rozpędu i robię za dużo. Najpierw rozmysł i refleksja. A ostatnio gotówka jakoś magicznie spływa.