Artykuł

Podróż bohatera

Podróż bohatera – skąd wzięła się ta koncepcja i dlaczego korzystamy z niej w coachingu?

Koncepcja „podróży bohatera” została opisana przez Josepha Campbella, profesora literatury i mitoznawcę, w książce The Hero with a Thousand Faces z 1949 roku. Campbell analizował mity, legendy i opowieści z różnych kultur — od starożytnej Grecji, przez hinduizm i buddyzm, aż po tradycje rdzennych społeczności. Zauważył, że mimo ogromnych różnic kulturowych wiele historii ma podobną strukturę.

Zwykle wygląda to tak:

  • Bohater żyje w znanym świecie.
  • Pojawia się wezwanie do zmiany.
  • Następuje opór.
  • Potem przekroczenie progu, seria prób, kryzys, transformacja i powrót odmienionego bohatera do rzeczywistości.

Campbell nazwał ten uniwersalny schemat „monomitem”.

Początkowo była to teoria dotycząca narracji. Z czasem jednak zaczęto zauważać, że bardzo trafnie opisuje również procesy psychologiczne związane ze zmianą, kryzysem i rozwojem człowieka, a koncepcja podróży bohatera zaczęła być wykorzystywana także w coachingu, terapii, pracy rozwojowej i psychologii narracyjnej. 

Ludzie naturalnie nadają sens własnym doświadczeniom poprzez narrację.

Każdy człowiek buduje wewnętrzną historię o sobie. O tym, kim jest, czego się boi, co uważa za możliwe, jakie role pełni, czym jest dla niego sukces, porażka albo bezpieczeństwo.

Kiedy klient trafia na coaching, bardzo często znajduje się właśnie w momencie przejściowym — stara narracja przestaje działać, ale nowa jeszcze się nie ukształtowała.

Czasem może to wyglądać jak brak motywacji, chaos, niezdecydowanie albo utknięcie.

Psychologicznie często jest to jednak moment przejścia między dwiema tożsamościami.

I tu model Campbella okazuje się użyteczny, ponieważ pomaga zrozumieć, że opór wobec zmiany często jest naturalnym elementem procesu transformacji.

W podróży bohatera bardzo ważny jest etap „odrzucenia wezwania”. Bohater nie chce ruszać dalej. Próbuje zostać w starym świecie, nawet jeśli ten świat przestał być dla niego rozwojowy. Ten moment wiele osób zna z własnego życia:

— „Wiem, że coś się kończy, ale jeszcze nie umiem tego puścić.”

— „Czuję, że nie mogę już funkcjonować tak jak wcześniej.”

— „Coś mnie zatrzymuje.”

Model podróży bohatera pomaga nam normalizować proces zmiany, zrozumieć mechanizmy oporu, osadzać kryzysy w szerszym kontekście rozwojowym, pracować z tożsamością i narracją klienta, i przede wszystkim — widzieć zmianę jako proces, a nie pojedynczą decyzję.

Ale jest jeszcze jeden ważny powód, dla którego ta koncepcja jest tak często wykorzystywana w coachingu. Podróż bohatera zakłada, że transformacja nie polega wyłącznie na osiągnięciu celu. Najważniejsza sprawa to to, jak zmienia się bohater w trakcie swojej podróży.

To bardzo bliskie podejściu coachingowemu, szczególnie w standardach ICF, gdzie praca nie polega na dawaniu gotowych odpowiedzi, ale na wspieraniu klienta w budowaniu większej świadomości, sprawczości i autonomii. Coach nie ratuje bohatera, nie prowadzi za rękę, nie mówi, jak należy żyć. Bardziej przypomina towarzysza podróży, który pomaga zobaczyć gdzie naprawdę jest, z czym się mierzy, czego próbuje się trzymać i jaka zmiana próbuje się już wydarzyć.

Co dalej

Polecane artykuły

ADHD u dzieci i nastolatków

Dziecko z ADHD nie musi wyglądać jak szkolny wichrzyciel. Nie każde biega po klasie, nie każde przeszkadza, nie każde sprawia problemy wychowawcze. A jednak wiele z tych dzieci od początku doświadcza świata inaczej: intensywniej, bardziej chaotycznie, z większą trudnością w skupieniu, regulowaniu impulsów i porządkowaniu codzienności.

Czytaj wpis

ADHD u mężczyzn

Wielu mężczyzn o swoim ADHD dowiaduje się dopiero w dorosłości. Czasem wtedy, gdy rozpada im się organizacja życia zawodowego. Czasem po kolejnych konfliktach w związku. Czasem po latach leczenia z powodu lęku, depresji albo wypalenia. Czasem dopiero wtedy, gdy diagnozę dostaje ich dziecko i nagle okazuje się, że opis objawów pasuje również do ojca. 

Czytaj wpis

ADHD u kobiet

Przez długi czas ADHD w zbiorowej wyobraźni miało jedną twarz: chłopca, który nie może usiedzieć w miejscu, wszędzie go pełno i przeszkadza na lekcjach. Ten obraz okazał się jednak nieprawdziwy. Coraz wyraźniej widać, że u dziewczynek i kobiet ADHD często przebiega inaczej: mniej widowiskowo, ciszej, bardziej „do środka” - właśnie dlatego bywa tak długo niezauważone.

Czytaj wpis